Tajemniczy nieznajomy i zmysłowy spacer nocą po oświetlonych ulicach miasta

Tajemniczy nieznajomy i zmysłowy spacer nocą po oświetlonych ulicach miasta

Nieoczekiwane spotkanie na pustej ulicy i decyzja o wspólnym spacerze w nocnych cieniach

Byłam naprawdę zmęczona po całym dniu, ale nocne powietrze w mieście zawsze działało na mnie kojąco. Spacerowałam sama wąskimi uliczkami, gdy nagle usłyszałam kroki za sobą. Odwróciłam się i zobaczyłam go - wysokiego mężczyznę o ciemnych włosach i przenikliwym spojrzeniu. - Przepraszam, czy mogę dołączyć? Wyglądasz na samotną - powiedział cicho. Zgodziłam się, choć serce biło mi szybciej. Rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym, a napięcie rosło z każdym krokiem. Pierwszy raz poczułam tak silne przyciąganie do obcego. Jego głos był głęboki, a kiedy przypadkiem musnął moją dłoń, przeszedł mnie dreszcz. Zatrzymaliśmy się przy fontannie i patrzyliśmy na światła miasta. - Masz piękne oczy - szepnął. Pocałowaliśmy się nagle, namiętnie. Jego ręce na moich biodrach, moje palce w jego włosach. Czułam, jak całe ciało płonie. Szliśmy dalej, ale już wiedzieliśmy, że to nie będzie zwykły spacer. Weszliśmy w ciemną alejkę i znów się zatrzymaliśmy. - Chcesz tego? - zapytał. - Tak, naprawdę tego chcę - odparłam. Nasze ciała zbliżyły się, oddech przyspieszył. To był początek czegoś gorącego i nieodpartego.

Kulminacja napięcia w opuszczonym parku i satysfakcjonujące zakończenie nocnej przygody

Dotarliśmy do małego parku na obrzeżach miasta. Było pusto, tylko my dwoje pod drzewami. Usiedliśmy na ławce i rozmowa stała się bardziej intymna. - Nigdy wcześniej nie zrobiłam czegoś takiego z nieznajomym - przyznałam. - Ja też pierwszy raz czuję taką chemię - odparł. Jego dłoń spoczęła na moim udzie, a ja nie cofnęłam się. Pocałunki stały się głębsze, ręce błądziły odważniej. Kluczowy moment, gdy jego usta przesunęły się na moją szyję, a ja westchnęłam głośno. Przenieśliśmy się za krzaki, gdzie światło latarni ledwo docierało. Ciała splotły się w namiętnym uścisku. Jego palce przesuwały się po mojej skórze, ja odpowiadałam z równą pasją. - Jesteś niesamowita - wyszeptał. Wszystko działo się naturalnie, z pełną zgodą i rosnącym pożądaniem. Po wszystkim leżeliśmy spleceni, oddychając ciężko. - To było wyjątkowe - powiedział. - Dla mnie też. Może się jeszcze spotkamy? - zapytałam. Rozstaliśmy się o świcie, ale wspomnienie tego spaceru zostało na zawsze. Byłam naprawdę spełniona i szczęśliwa po tej nocy.

Oceń opowiadanie

- (0 ocen)

Podobne opowiadania

Wszystkie opowiadania Losowe opowiadanie

Strona tylko dla doroslych

Ta strona zawiera tresci przeznaczone wylacznie dla osob pelnoletnich (18+).

Czy potwierdzasz, ze masz ukonczne 18 lat?

Nie