Niespodziewane spotkanie w barze z byłym, które rozpaliło namiętny ogień seksu na nowo
Przypadkowe spotkanie w barze budzi wspomnienia i iskrę dawnego pożądania
Siedziałam samotnie przy kontuarze w tym zatłoczonym barze na obrzeżach miasta, popijając gin z tonikiem. Był piątkowy wieczór, a ja naprawdę potrzebowałam odreagować stres z pracy. Miałam na sobie czarną, obcisłą sukienkę, która podkreślała krągłości moich bioder, i szpilki, które dodawały mi pewności siebie. Nie spodziewałam się, że ta noc zmieni się w coś więcej niż zwykłe wyjście.
Nagle poczułam znajomy zapach – mieszankę męskiej wody kolońskiej i dymu papierosowego. Odwróciłam się i tam był on: Radosław, mój były partner z czasów studiów. Wysoki, z ciemnymi włosami lekko przystrzyżonymi, w luźnej koszuli, która opinała jego umięśniony tors. Nasze spojrzenia się spotkały, a ja poczułam, jak serce mi przyspiesza. Rozstaliśmy się dwa lata temu w gniewie, ale wspomnienia naszych namiętnych nocy wciąż paliły w pamięci.
– Kalina? – powiedział z niedowierzaniem, podchodząc bliżej. – Nie mogę uwierzyć, że to ty.
– Radosław... – odparłam, starając się brzmieć obojętnie, ale mój głos drżał. – Co tu robisz?
Usiadł obok mnie, zamawiając whisky. Rozmowa potoczyła się naturalnie – o pracy, o wspólnym znajomym, który się ożenił. Ale pod powierzchnią czaiło się napięcie. Jego dłoń przypadkowo otarła się o moją nogę, gdy sięgał po drinka, i poczułam dreszcz. Pierwszy raz od rozstania poczułam to gorąco w podbrzuszu, jakby ciało pamiętało każdy dotyk.
– Pamiętasz tamtą imprezę u Tomka? – zapytał z uśmiechem, nachylając się bliżej. Jego oddech musnął moje ucho.
– Jak mogłabym zapomnieć? – zaśmiałam się nerwowo. – Ta noc była... intensywna.
Bar był pełen ludzi, muzyka dudniła, ale dla nas świat się skurczył do naszych głosów i spojrzeń. Opowiadał o swojej nowej pracy w firmie IT, ja o awansie w agencji reklamowej. Ale oczy zdradzały prawdę – oboje myśleliśmy o tym, co było. Jego palce delikatnie musnęły moją dłoń, gdy podawał mi oliwkę z drinka.
– Wyglądasz niesamowicie – wyszeptał. – Ta sukienka... idealnie na tobie.
Poczułam, jak rumienię się, ale nie cofnęłam ręki. Naprawdę byłam podniecona jego bliskością. Rozmowa zeszła na tematy bardziej osobiste. Przyznaliśmy, że oboje jesteśmy singlami, że tęsknimy za kimś bliskim. Alkohol rozluźnił atmosferę, a jego kolano ocierało się o moje pod barem.
– A gdyby tak... wrócić do przeszłości na jedną noc? – zapytał prowokująco, patrząc mi w oczy.
Serce mi stanęło. Wiedziałam, co ma na myśli. Moje ciało reagowało instynktownie – sutki stwardniały pod materiałem sukienki, a między udami poczułam wilgoć. Pierwszy raz od dawna poczułam się naprawdę pożądana. Skinęłam głową, nie mogąc oderwać wzroku.
Wyszedł na chwilę do toalety, a ja poprawiłam włosy, czując mrowienie w całym ciele. Gdy wrócił, jego ręka spoczęła na moim udzie, sunąc powoli w górę. Nikt nie zwracał na nas uwagi w tym tłumie.
– Chodźmy stąd – powiedział chrapliwie.
Wstałam, opierając się o niego. Jego dłoń na moich plecach paliła jak ogień. Wyszliśmy na chłodne powietrze, ale pożądanie tylko rosło. Wiedziałam, że ta noc będzie wyjątkowa. Tak naprawdę byłam ciekawa, czy wciąż potrafimy rozpalić się nawzajem jak kiedyś. Jego taxi już czekało, a ja wsiadłam bez wahania, czując, jak jego palce wędrują po mojej nodze w ciemności samochodu.
Nagle poczułam znajomy zapach – mieszankę męskiej wody kolońskiej i dymu papierosowego. Odwróciłam się i tam był on: Radosław, mój były partner z czasów studiów. Wysoki, z ciemnymi włosami lekko przystrzyżonymi, w luźnej koszuli, która opinała jego umięśniony tors. Nasze spojrzenia się spotkały, a ja poczułam, jak serce mi przyspiesza. Rozstaliśmy się dwa lata temu w gniewie, ale wspomnienia naszych namiętnych nocy wciąż paliły w pamięci.
– Kalina? – powiedział z niedowierzaniem, podchodząc bliżej. – Nie mogę uwierzyć, że to ty.
– Radosław... – odparłam, starając się brzmieć obojętnie, ale mój głos drżał. – Co tu robisz?
Usiadł obok mnie, zamawiając whisky. Rozmowa potoczyła się naturalnie – o pracy, o wspólnym znajomym, który się ożenił. Ale pod powierzchnią czaiło się napięcie. Jego dłoń przypadkowo otarła się o moją nogę, gdy sięgał po drinka, i poczułam dreszcz. Pierwszy raz od rozstania poczułam to gorąco w podbrzuszu, jakby ciało pamiętało każdy dotyk.
– Pamiętasz tamtą imprezę u Tomka? – zapytał z uśmiechem, nachylając się bliżej. Jego oddech musnął moje ucho.
– Jak mogłabym zapomnieć? – zaśmiałam się nerwowo. – Ta noc była... intensywna.
Bar był pełen ludzi, muzyka dudniła, ale dla nas świat się skurczył do naszych głosów i spojrzeń. Opowiadał o swojej nowej pracy w firmie IT, ja o awansie w agencji reklamowej. Ale oczy zdradzały prawdę – oboje myśleliśmy o tym, co było. Jego palce delikatnie musnęły moją dłoń, gdy podawał mi oliwkę z drinka.
– Wyglądasz niesamowicie – wyszeptał. – Ta sukienka... idealnie na tobie.
Poczułam, jak rumienię się, ale nie cofnęłam ręki. Naprawdę byłam podniecona jego bliskością. Rozmowa zeszła na tematy bardziej osobiste. Przyznaliśmy, że oboje jesteśmy singlami, że tęsknimy za kimś bliskim. Alkohol rozluźnił atmosferę, a jego kolano ocierało się o moje pod barem.
– A gdyby tak... wrócić do przeszłości na jedną noc? – zapytał prowokująco, patrząc mi w oczy.
Serce mi stanęło. Wiedziałam, co ma na myśli. Moje ciało reagowało instynktownie – sutki stwardniały pod materiałem sukienki, a między udami poczułam wilgoć. Pierwszy raz od dawna poczułam się naprawdę pożądana. Skinęłam głową, nie mogąc oderwać wzroku.
Wyszedł na chwilę do toalety, a ja poprawiłam włosy, czując mrowienie w całym ciele. Gdy wrócił, jego ręka spoczęła na moim udzie, sunąc powoli w górę. Nikt nie zwracał na nas uwagi w tym tłumie.
– Chodźmy stąd – powiedział chrapliwie.
Wstałam, opierając się o niego. Jego dłoń na moich plecach paliła jak ogień. Wyszliśmy na chłodne powietrze, ale pożądanie tylko rosło. Wiedziałam, że ta noc będzie wyjątkowa. Tak naprawdę byłam ciekawa, czy wciąż potrafimy rozpalić się nawzajem jak kiedyś. Jego taxi już czekało, a ja wsiadłam bez wahania, czując, jak jego palce wędrują po mojej nodze w ciemności samochodu.
Podróż taksówką i pierwsze gorące pocałunki w jego mieszkaniu budują niepowstrzymane napięcie
W taksówce siedzieliśmy blisko, jego udo przylegało do mojego. Radosław trzymał moją dłoń, gładząc kciukiem wnętrze. Naprawdę byłam mokra między nogami, sukienka wilgotna od podniecenia. Kierowca zerkał w lusterko, ale nas to nie obchodziło. Jego palce sunęły po moim udzie, podciągając materiał sukienki wyżej.
– Nie mogę się doczekać, aż cię dotknę – wyszeptał mi do ucha, gryząc płatek.
– Ja też... – jęknęłam cicho, czując, jak sutki bolą od napięcia.
Dotarliśmy do jego mieszkania na ósmym piętrze nowoczesnego bloku. Drzwi ledwo zamknęły się za nami, a on przycisnął mnie do ściany. Nasze usta spotkały się w żarliwym pocałunku, języki splatały się gwałtownie. Smakował whisky i pożądaniem. Jego ręce powędrowały na moje piersi, ściskając je mocno przez sukienkę.
– Jesteś taka napięta – mruknął, ssąc moją szyję.
– To twoja wina – odparłam zadysana, wplatając palce w jego włosy.
Zerwał ze mnie sukienkę jednym ruchem, odsłaniając czarną koronkową bieliznę. Stałam przed nim w samym staniku i stringach, drżąc z podniecenia. On zdjął koszulę, ukazując wyrzeźbiony tors – lata na siłowni nie poszły na marne. Pchnął mnie na kanapę, klękając między moimi nogami.
– Rozłóż nogi, Kalino – rozkazał ochrypłym głosem.
Posłuchałam, a on pocałował wewnętrzną stronę uda, coraz wyżej. Pierwszy raz poczułam jego język na moich wargach sromowych przez materiał stringów. Jęknęłam głośno, wijąc się.
– Jesteś taka słodka – powiedział, zdejmując bieliznę. Jego palce weszły we mnie, dwa na raz, poruszając się rytmicznie. Poczułam, jak orgazm zbliża się błyskawicznie.
– Nie przestawaj! – błagałam.
Ssał mój łechtaczkę, a ja eksplodowałam, tryskając sokami na jego twarz. To był najintensywniejszy orgazm od miesięcy. Osunęłam się, ale on nie dał mi odpocząć. Wstał, zdejmując spodnie – jego pała była ogromna, napięta, z żyłami pulsującymi.
– Weź ją do ust – powiedział, podchodząc.
Klęknęłam, biorąc go głęboko. Smakował słono, męsko. Ssałam zachłannie, patrząc mu w oczy. Naprawdę kochałam to uczucie władzy nad nim. Jęczał, trzymając mnie za głowę.
– Wystarczy, bo strzelę – ostrzegł.
Podniósł mnie i zaniósł do sypialni. Rzucił na łóżko, kładąc się na mnie. Jego wargi znów znalazły moje, a ręce eksplorowały ciało. Całował sutki, gryząc je lekko, co bolało i rozpalało jednocześnie.
– Chcę cię w sobie – wyszeptałam, owijając nogi wokół jego bioder.
– Jeszcze nie – odparł z uśmiechem. – Najpierw cię przygotuję.
Wyjął z szuflady wibrator, włączając go. Przyłożył do łechtaczki, a ja wygięłam się w łuk. Druga fala podniecenia przetoczyła się przez ciało. Radosław patrzył, jak się wiję, jego oczy płonęły.
– Jesteś idealna – mruczał.
Godzina minęła na pieszczotach, budując nieznośne napięcie. Wiedziałam, że penetracja będzie eksplozją. Tak naprawdę byłam gotowa na wszystko tej nocy.
– Nie mogę się doczekać, aż cię dotknę – wyszeptał mi do ucha, gryząc płatek.
– Ja też... – jęknęłam cicho, czując, jak sutki bolą od napięcia.
Dotarliśmy do jego mieszkania na ósmym piętrze nowoczesnego bloku. Drzwi ledwo zamknęły się za nami, a on przycisnął mnie do ściany. Nasze usta spotkały się w żarliwym pocałunku, języki splatały się gwałtownie. Smakował whisky i pożądaniem. Jego ręce powędrowały na moje piersi, ściskając je mocno przez sukienkę.
– Jesteś taka napięta – mruknął, ssąc moją szyję.
– To twoja wina – odparłam zadysana, wplatając palce w jego włosy.
Zerwał ze mnie sukienkę jednym ruchem, odsłaniając czarną koronkową bieliznę. Stałam przed nim w samym staniku i stringach, drżąc z podniecenia. On zdjął koszulę, ukazując wyrzeźbiony tors – lata na siłowni nie poszły na marne. Pchnął mnie na kanapę, klękając między moimi nogami.
– Rozłóż nogi, Kalino – rozkazał ochrypłym głosem.
Posłuchałam, a on pocałował wewnętrzną stronę uda, coraz wyżej. Pierwszy raz poczułam jego język na moich wargach sromowych przez materiał stringów. Jęknęłam głośno, wijąc się.
– Jesteś taka słodka – powiedział, zdejmując bieliznę. Jego palce weszły we mnie, dwa na raz, poruszając się rytmicznie. Poczułam, jak orgazm zbliża się błyskawicznie.
– Nie przestawaj! – błagałam.
Ssał mój łechtaczkę, a ja eksplodowałam, tryskając sokami na jego twarz. To był najintensywniejszy orgazm od miesięcy. Osunęłam się, ale on nie dał mi odpocząć. Wstał, zdejmując spodnie – jego pała była ogromna, napięta, z żyłami pulsującymi.
– Weź ją do ust – powiedział, podchodząc.
Klęknęłam, biorąc go głęboko. Smakował słono, męsko. Ssałam zachłannie, patrząc mu w oczy. Naprawdę kochałam to uczucie władzy nad nim. Jęczał, trzymając mnie za głowę.
– Wystarczy, bo strzelę – ostrzegł.
Podniósł mnie i zaniósł do sypialni. Rzucił na łóżko, kładąc się na mnie. Jego wargi znów znalazły moje, a ręce eksplorowały ciało. Całował sutki, gryząc je lekko, co bolało i rozpalało jednocześnie.
– Chcę cię w sobie – wyszeptałam, owijając nogi wokół jego bioder.
– Jeszcze nie – odparł z uśmiechem. – Najpierw cię przygotuję.
Wyjął z szuflady wibrator, włączając go. Przyłożył do łechtaczki, a ja wygięłam się w łuk. Druga fala podniecenia przetoczyła się przez ciało. Radosław patrzył, jak się wiję, jego oczy płonęły.
– Jesteś idealna – mruczał.
Godzina minęła na pieszczotach, budując nieznośne napięcie. Wiedziałam, że penetracja będzie eksplozją. Tak naprawdę byłam gotowa na wszystko tej nocy.
Kulminacja namiętnego seksu z byłym – eksplozja orgazmów i satysfakcjonujące zakończenie nocy
W końcu nie wytrzymałam. Radosław wszedł we mnie jednym pchnięciem, wypełniając całkowicie. Byłam taka mokra, że sunął gładko do samego końca. Jęknęliśmy jednocześnie, nasze ciała idealnie pasowały.
– Jesteś ciasna jak kiedyś – wysapał, zaczynając rytmiczne ruchy.
– Mocniej! – zawołałam, drapiąc jego plecy.
Poruszał się szybko, głęboko, nasze biodra klaskały głośno. Przewrócił mnie na brzuch, wchodząc od tyłu. Jego ręce ściskały moje pośladki, a palec drażnił odbyt – to było nowe, ale podniecające. Pierwszy raz poczułam analną stymulację, co spotęgowało doznania.
– Lubisz to? – zapytał, przyspieszając.
– Tak, o Boże, tak! – krzyczałam.
Zmieniał pozycje – na jeźdźca, gdzie ja dyktowałam tempo, ujeżdżając go jak dziką amazonkę. Moje piersi podskakiwały, on je łapał, szczypiąc sutki. Orgazm nadchodził falami – pierwszy, drugi, trzeci. Tryskałam na jego brzuch, a on lizał moje soki.
– Chcę twojej spermy w ustach – wyszeptałam prowokująco.
Wyszedł ze mnie, a ja uklękłam. Brałam go głęboko, dłonią masując jądra. Strzelił potężnie, wypełniając mi usta gorącym nasieniem. Połykałam zachłannie, patrząc, jak drży z rozkoszy.
Leżeliśmy potem spleceni, dysząc. Jego palce gładziły moją skórę, a ja czułam się spełniona jak nigdy.
– To było niesamowite – powiedział, całując mnie czule.
– Naprawdę byłam pewna, że to jednorazowa przygoda – odparłam z uśmiechem. – Ale kto wie...
Świt zaskoczył nas śpiących w objęciach. Wstałam pierwsza, ubrałam się cicho. Zostawiłam mu numer telefonu na kartce: „Jeśli chcesz powtórki, dzwoń”. Wychodząc, czułam satysfakcję – przeszłość dała mi najgorętszą noc. Tak naprawdę wiedziałam, że to nie koniec, ale na razie delektowałam się wspomnieniami gorącego seksu z byłym.
– Jesteś ciasna jak kiedyś – wysapał, zaczynając rytmiczne ruchy.
– Mocniej! – zawołałam, drapiąc jego plecy.
Poruszał się szybko, głęboko, nasze biodra klaskały głośno. Przewrócił mnie na brzuch, wchodząc od tyłu. Jego ręce ściskały moje pośladki, a palec drażnił odbyt – to było nowe, ale podniecające. Pierwszy raz poczułam analną stymulację, co spotęgowało doznania.
– Lubisz to? – zapytał, przyspieszając.
– Tak, o Boże, tak! – krzyczałam.
Zmieniał pozycje – na jeźdźca, gdzie ja dyktowałam tempo, ujeżdżając go jak dziką amazonkę. Moje piersi podskakiwały, on je łapał, szczypiąc sutki. Orgazm nadchodził falami – pierwszy, drugi, trzeci. Tryskałam na jego brzuch, a on lizał moje soki.
– Chcę twojej spermy w ustach – wyszeptałam prowokująco.
Wyszedł ze mnie, a ja uklękłam. Brałam go głęboko, dłonią masując jądra. Strzelił potężnie, wypełniając mi usta gorącym nasieniem. Połykałam zachłannie, patrząc, jak drży z rozkoszy.
Leżeliśmy potem spleceni, dysząc. Jego palce gładziły moją skórę, a ja czułam się spełniona jak nigdy.
– To było niesamowite – powiedział, całując mnie czule.
– Naprawdę byłam pewna, że to jednorazowa przygoda – odparłam z uśmiechem. – Ale kto wie...
Świt zaskoczył nas śpiących w objęciach. Wstałam pierwsza, ubrałam się cicho. Zostawiłam mu numer telefonu na kartce: „Jeśli chcesz powtórki, dzwoń”. Wychodząc, czułam satysfakcję – przeszłość dała mi najgorętszą noc. Tak naprawdę wiedziałam, że to nie koniec, ale na razie delektowałam się wspomnieniami gorącego seksu z byłym.