Poranna joga w parku z instruktorem – pierwszy raz poczułam tak silne napięcie

Poranna joga w parku z instruktorem – pierwszy raz poczułam tak silne napięcie

Spotkanie na macie – pierwsze spojrzenia i narastające napięcie podczas rozgrzewki

Pierwszy raz poczułam się tak swobodnie na porannej jodze w parku. Stałam na macie wśród innych osób, gdy podszedł do mnie Damian. - Dzień dobry, jestem instruktorem dzisiejszej sesji. Widzę, że jesteś tu nowa - powiedział spokojnym, głębokim głosem. Naprawdę byłam zdenerwowana, ale jego uśmiech mnie uspokoił. Zaczęliśmy od prostych pozycji. Jego ręce delikatnie poprawiały moją postawę, a ja czułam ciepło jego dotyku na biodrach. - Rozluźnij ramiona, pozwól ciału płynąć - szeptał blisko ucha. Po kilku minutach napięcie między nami stało się oczywiste. Inni uczestnicy skupieni na swoich matach nie zauważali, jak nasze spojrzenia się spotykały. Damian prowadził grupę, ale jego uwagę wyraźnie przyciągałam ja. - Spróbuj tej pozycji z partnerem - zaproponował na koniec rozgrzewki i stanął za mną. Jego ciało przycisnęło się lekko do mojego, a oddech stał się szybszy. Pierwszy raz poczułam takie podniecenie podczas zwykłej jogi. Po sesji podszedł i zapytał: - Może zostań na chwilę dłużej? Chciałbym pokazać ci coś indywidualnie.

Prywatna lekcja za drzewami – jak poranna joga zamieniła się w namiętne odkrywanie ciał

Zgodziłam się zostać. Damian zaprowadził mnie za grupę drzew, gdzie nikt nas nie widział. - Naprawdę byłam ciekawa, co chcesz mi pokazać - powiedziałam z uśmiechem. - To pozycja wymagająca zaufania - odparł i stanął blisko. Zaczęliśmy od prostych stretchów, ale jego dłonie wędrowały coraz śmielej. Jego palce musnęły moją skórę pod koszulką, wywołując dreszcze. - Czujesz to napięcie? - zapytał. Przytaknęłam, serce biło mocno. Pierwszy raz poczułam tak silną chemii z instruktorem. Przenieśliśmy się na naszą matę. Damian pochylił się i pocałował mnie powoli. - Chcesz kontynuować? - spytał, dając mi wybór. Skinęłam głową. Jego ręce zsunęły się niżej, a ja odpowiedziałam równie gorąco. Na trawie, wśród szumu liści, nasze ciała połączyły się w rytmicznych ruchach. Każdy oddech był pełen pożądania, a ja czułam, jak napięcie z porannej jogi eksploduje w orgazmie. Po wszystkim leżeliśmy razem, uśmiechnięci. - To była najlepsza sesja w moim życiu - wyszeptałam. Damian pocałował mnie w czoło. - Do zobaczenia jutro na macie.

Oceń opowiadanie

- (0 ocen)

Podobne opowiadania

Wszystkie opowiadania Losowe opowiadanie

Strona tylko dla doroslych

Ta strona zawiera tresci przeznaczone wylacznie dla osob pelnoletnich (18+).

Czy potwierdzasz, ze masz ukonczne 18 lat?

Nie