Gangbang na imprezie bractwa: studentka oddaje się grupie napalonych chłopaków

Gangbang na imprezie bractwa: studentka oddaje się grupie napalonych chłopaków

Przyjazd na imprezę i pierwsze iskry z chłopakami z bractwa studenckiego

Byłam naprawdę podekscytowana, kiedy jako dwudziestoletnia studentka drugiego roku filologii skierowałam się na kampusową imprezę bractwa. Słyszałam plotki o tych chłopakach – silnych, pewnych siebie facetach, którzy organizują najdziksze bibki. Miałam na sobie obcisłą czarną sukienkę, która podkreślała moje krągłości, i wysokie szpilki, które dodawały mi pewności siebie. W głowie kołatała mi myśl: 'Dlaczego nie? Jedna noc szaleństwa nie zaszkodzi'.

Dom bractwa pulsował basem muzyki, powietrze gęste od dymu i zapachu piwa. Wpadłam prosto w tłum, gdzie od razu zauważyli mnie trzej faceci przy barze. Pierwszy, wysoki brunet o imieniu Cyprian, miał tatuaże na ramionach i uśmiech, który obiecywał kłopoty. Obok niego stał Nikodem, atletyczny blondyn z figlarnymi oczami, i Teodor, ciemnowłosy z lekkim zarostem, który wyglądał na najbardziej dominującego. Wszyscy powyżej dwudziestu lat, jak ja – pełnoletni studenci gotowi na zabawę.

– Hej, piękna, nowa twarz? – zagaił Cyprian, podając mi shot tequili. – Jestem Cypr, to Nik i Teo. Dołączysz do nas?

Wziąłm drinka dłonią, która lekko drżała z podniecenia. Poczułam pierwsze mrowienie w brzuchu, kiedy ich spojrzenia przesunęły się po moim dekolcie.

– Jasne, dlaczego nie? – odparłam zalotnie, ocierając się biodrem o Nikodema. – Szukam przygody tej nocy.

Rozmawialiśmy, śmialiśmy się, a alkohol lał się strumieniami. Opowiedziałam im o swoim nudnym życiu w akademiku, o tym, jak tęsknię za prawdziwą rozkoszą. Oni z kolei chwalili się wyczynami bractwa – imprezami, gdzie granice się zacierają. Zauważyłam, jak Teodor kładzie dłoń na moim udzie, a ja nie cofnęłam się. Wręcz przeciwnie, naprawdę chciałam więcej. Taniec na parkiecie stał się pretekstem do bliskości. Cyprian przycisnął się do mnie z przodu, Nikodem z tyłu, a Teodor szeptał mi do ucha:

– Wyglądasz na dziewczynę, która lubi ostro. Chcesz zobaczyć górę? Tam jest sypialnia, gdzie robimy prywatki.

Serce waliło mi jak młot. Poczułam wilgoć między udami, wyobrażając sobie, co może się stać. Skinęłam głową, a oni poprowadzili mnie schodami w górę, mijając ciekawskie spojrzenia innych. W sypialni panował półmrok, wielkie łóżko i zapach męskich perfum. Zamknęli drzwi, a napięcie stało się namacalne.

– Jesteś pewna? – spytał Nikodem, zdejmując koszulkę i odsłaniając wyrzeźbione mięśnie.

– Bardziej niż kiedykolwiek – wyszeptałam, zsuwając ramiączka sukienki. Stali nade mną, rozpaleni, gotowi. To był początek czegoś, co miało być незабываемым.

Rozpalenie napięcia w sypialni: pocałunki, pieszczoty i pierwsze penetracje z chłopakami

Nigdy nie czułam się tak pożądana, kiedy sukienka opadła na podłogę, odsłaniając moje nagie ciało – jędrne piersi, płaski brzuch i wygoloną cipkę, która już pulsowała z podniecenia. Cyprian, Nikodem i Teodor patrzyli na mnie jak na boginię, zdejmując swoje ubrania. Ich kutasy sterczały dumnie: Cyprian miał grubego, żylastego, Nikodem długiego i prostego, Teodor najgrubszego z lekkim zakrzywieniem. Wszyscy powyżej osiemnastu, jak ja – dwudziestolatka gotowa na gangbang marzeń.

– Kurwa, jesteś idealna – jęknął Teodor, przyciągając mnie do siebie i całując namiętnie. Jego język wdarł się w moje usta, ręce ugniatały piersi.

Klęknęłam przed nimi, biorąc kolejno ich kutasy do ust. Smak soli i męskości oszołomił mnie. Ssałam Cypriana głęboko, póki nie jęknął, potem Nikodema, liżąc jądra, na koniec Teodora, który trzymał mnie za włosy.

– Dobra suczko, weź nas wszystkich – mruknął Nikodem, kładąc mnie na łóżku.

Rozłożyłam nogi szeroko, wilgotna i gotowa. Teodor pierwszy wślizgnął się we mnie, jego gruby kutas rozciągał ścianki cipki. Jęknęłam głośno, paznokciami drapiąc jego plecy.

– Mocniej, pieprz mnie! – błagałam.

Cyprian wsunął mi kutasa do ust, dusząc lekko, podczas gdy Nikodem ssał sutki. Orgazm nadchodził falami, kiedy Teodor przyspieszył, waląc w punkt G. Wytrysnął we mnie z rykiem, a ja drżałam w ekstazie.

– Moja kolej – powiedział Cyprian, przewracając mnie na brzuch. Wziął mnie od tyłu, klepiąc po pośladkach, podczas gdy Nikodem lizał moją cipkę, pełną spermy Teodora. Poczułam się jak dziwka w raju, ssąc Teodora, który znów stwardniał.

Nikodem wszedł w moją dupę powoli – wcześniej nasmarował ją lubrykantem z szuflady. Bolało na początku, ale potem rozkosz eksplodowała. Cyprian w cipce, Nikodem w dupie – podwójna penetracja sprawiła, że krzyczałam.

– Tak, rżnijcie mnie obie dziury! – wołałam.

Zmieniali się, pieprząc mnie w usta, cipkę, dupę. Sperma spływała po moim ciele, a ja dochodziłam raz po raz, naprawdę uzależniona od tej grupowej orgii.

Kulminacja orgii i satysfakcjonujące zakończenie nocy pełnej grupowej rozkoszy

Byłam wyczerpana, ale nienasycona, leżąc na łóżku z rozłożonymi nogami, cipka i dupa pełne spermy trzech chłopaków. To już trzecia runda – wcześniej zmieniali pozycje, pieprząc mnie we wszystkie otwory. Cyprian leżał obok, głaszcząc moje uda, Nikodem całował szyję, a Teodor szykował się do ostatniego ataku. Poczułam dumę z siebie, dwudziestolatka, która wzięła ich wszystkich na raz.

– Jeszcze raz, kochanie – szepnął Teodor, wsuwając kutasa w moją cipkę. – Chcemy cię zalać.

Skinęłam głową, ssąc jednocześnie Nikodema i Cypriana. Rżnęli mnie mocno, łóżko trzeszczało. Orgazm wstrząsnął mną jak tsunami, kiedy Teodor wypełnił mnie gorącym nasieniem. Chłopaki wyciągnęli kutasy, waląc sobie nade mną – strumienie spermy spadły na twarz, piersi, brzuch.

– Pij nas – rozkazał Cyprian, a ja lizałam chciwie.

– Jesteś najlepszą suczką, jaką mieliśmy – przyznał Nikodem, tuląc mnie.

Leżeliśmy potem w czwórkę, dysząc. Opowiedzieli mi o bractwie, o tajnych imprezach. Naprawdę poczułam więź, nie tylko cielesną. Wstałam chwiejnie, umyłam się w łazience, ale oni dołączyli, myjąc mnie czule.

– Wracaj kiedy chcesz – powiedział Teodor, całując w czoło.

Wyszłam nad ranem, nogi miękkie, ciało obolałe, ale spełniona jak nigdy. Ta noc nauczyła mnie, że gangbang to nie wstyd, a czysta rozkosz. Do dziś wspominam ich smaki, jęki, dotyk. Może wrócę – kto wie?

Oceń opowiadanie

4.0 (1 ocena)

Podobne opowiadania

Wszystkie opowiadania Losowe opowiadanie

Strona tylko dla doroslych

Ta strona zawiera tresci przeznaczone wylacznie dla osob pelnoletnich (18+).

Czy potwierdzasz, ze masz ukonczne 18 lat?

Nie